Portfolio redakcja

Olgierd Langer – „Problem trzech miseczek”

środek książki Problem trzech miseczek

Czasem dużo sobie wyobrażam, za dużo…

Co będzie, jeśli stanie się to i tamto, jeśli się coś uda lub nie, jeśli któreś z nas zachoruje, a może straci pracę… Dobra jestem w tę zabawę, którą roboczo nazywam „jeśli”, choć to nie najlepszy sposób na rozrywkę.

okładka książki Problem trzech miseczek

Niekonwencjonalna formuła

Ale w życiu dzieje się naprawdę, a potem z tych historii tworzą się opowieści, prawdziwe do bólu, przepełnione łzami i śmiechem przez łzy. Mam to szczęście, że takie opowieści trafiają do mnie. Nie zawsze wiem, czego się spodziewać. Czasem czeka mnie rzemieślnicza praca, ale bywa i tak, że daję się zaskoczyć.

Nie inaczej było w przypadku książki Olgierda Langera „Problem trzech miseczek”. Autor – co prawda – uprzedził mnie o niekonwencjonalnej formule, ale…

Zaprosił mnie do pracy nad tekstem, w którym spotkały się: nauka, koty i historia bardzo osobista – choroby nowotworowej Ani, jego żony. Myślisz, że to dziwne połączenie? Na pierwszy rzut tak może się wydawać. Ale wszystko jest ze sobą tak dobrze i logicznie połączone, że niespostrzeżenie odkrywasz, że właśnie znalazłeś/znalazłaś się w czyimś bardzo intymnym świecie.

Koty, nauka i choroba

Jak sam autor napisał, nie jest to poradnik dla chorujących i ich rodzin (choć opis zdarzeń jest dość szczegółowy i ukazuje beznamiętność publicznej opieki zdrowotnej), ani nie jest to książka naukowa (mimo że przedstawia wiele ciekawostek z pogranicza nauki, fizyki czy filozofii, co zwyczajnie jest wyrazem zainteresowań twórcy), ani też nie jest to publikacja dla miłośników kotów (niemniej opowiada o nich w taki sposób, że wszyscy kociarze mogą tylko uśmiechnąć się pod nosem i pokiwać ze zrozumieniem).

Autor tłumaczy, że ktoś, kto nie lubi nauki lub kotów, może pominąć te wątki (są dobrze oznaczone). Według mnie byłoby to stratą. Intymny świat, który stworzył ze swoich wymiarów życia, czyta się na tyle dobrze, że nie warto tego robić. Chciałabym, żeby każdy wyrażał się tak klarownie i z takim wyczuciem, jak robi to O. Langer. Nie oznacza to, że w tekście nie ma emocji. Są, na każdym poziomie, jaki może doświadczyć kochający mąż, który towarzyszy żonie w tak trudnym doświadczeniu, w tak nierównej walce.

„Ta unikalna struktura książki pozwala czytelnikowi złapać oddech między ciężkimi momentami, jednocześnie pokazując, jak fascynacja osiągnięciami nauki i codzienne «kocie» rytuały stają się kotwicami normalności w świecie wywróconym do góry nogami przez chorobę”.

Środek książki Problem trzech miseczek

Redakcji książki dobrej na ukojenie

Wierzę, że słowa tej książki mogą stać się dla kogoś powodem do uśmiechu, mimo wszystko. Powodem do podejmowania trudu kolejnego dnia, do motywacji, do poczucia solidarności, do ukojenia.

Pewnie – nie jestem obiektywna, w końcu czytałam tę książkę kilka razy i kilka razy się nad nią wzruszyłam. Zachęcam do jej przeczytania, możesz ją znaleźć na stronie autora.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
Jeśli szukasz kogoś, z kim mógłbyś/mogłabyś popracować nad swoją książką, zapraszam do kontaktu.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *