recenzja

Narysuj sobie

📘 O nieprzyzwoitej już wczoraj, a w sumie dzisiaj, porze skończyłam oglądać inspirowany faktami serial „Candy” – o amerykańskiej gospodyni domowej uniewinnionej za zabójstwo siekierą, a potem położyłam się do łóżka i… zamiast zasnąć, moje myśli zaczęły krążyć wokół tej książki. „Wżarła się” w moją głowę i choć zostało mi jeszcze kilka stron do końca, piszę o niej już dzisiaj.

📘 Joanna Celusta, znana mi do tej pory (poprzez LinkedIn) z książek dr Agnieszka Kozak, wydała swoją publikacją „Sketchnoting. Jak prezentować swoje myśli za pomocą prostych rysunków i grafik”. Myślę sobie: „Cwaniara” – prostych, jak dla kogo! 😉

📘 Ale po paru stronach książki, dałam się wciągnąć w tę zabawę, choć ćwiczenia do uzupełniania bardziej kojarzą mi się z obowiązkami moich dzieci (przy okazji polecam świetną publikację nie tylko dla nich „Zrób sobie komiks”). Joanna przekazuje swoją wiedzę na temat myślenia wizualnego, czyli mocy przekazywania wartościowych treści za pomocą rysunków. To sposób, jak sama napisała, na wspomaganie myślenia, opracowanie materiałów szkoleniowych, przygotowanie sprawozdania, przekazania niemalże każdej informacji swoim odbiorcom w niebanalny sposób. Przepięknie wydana książka (czytelna, estetyczna i inne „och, ach”) przez hasztag#Onepress to nie tylko podręcznik, to zestaw ćwiczeń, ale nie takich, które po zapisaniu lądują w koszu. To bardziej notatnik z ważnymi zapiskami, bo dzięki autorce książki mamy okazję stworzyć swoją własną bazę rysunków do wykorzystania w pracy.

💡 Czy redaktorce, korektorce może się przydać myślenie wizualne? Każdemu, nawet jeśli siebie o to nie podejrzewacie. W ostatnich dwóch tygodniach właśnie w ten sposób:

👉 przygotowałam sobie część notatek do recenzji, którą pisałam;

👉 utrwalałam za pomocą rysunków z ludzikiem „bikablo” pewną zasadę gramatyczną z jęz. angielskiego;

👉 tłumaczyłam dzielenie pisemne (a to dla mnie naprawdę wyzwanie 😉);

👉 wymyślałam życzenia na Święta.

A do tego wszystkiego przy książce naprawdę świetnie się bawiłam. Otworzyłam szufladę w mojej głowie zamkniętą w dzieciństwie, w której leżała umiejętność odrysowywania (nie kalkowania, a podpatrywania).

🎁 Nie wiem, czy Joanna zdoła Wam dosłać książkę na Święta 🎄, myślę, że jeszcze jest szansa, a ja serdecznie polecam zaryzykować. Ta publikacja nie ma ograniczeń wiekowych. W trakcie czytania przyszło mi do głowy co najmniej kilka osób, którym mogłabym ją podarować i wiem, że byłby to dobry prezent.

Aśka! – że tak się tu spoufalę – serdeczne dzięki za książkę i za przypomnienie, że kreatywności nie można wyczerpać. 💚

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *