pisanie rynek książki

Moda na czytanie

Moda na czytanie

Ponoć wielkimi krokami nadchodzi moda na czytanie.

Wielkie, tzn. wysokie, są także ceny torebek i innych dodatków, które w swojej najnowszej kolekcji prezentuje Dior. Bo kto by nie chciał ślicznego sweterka za kilka tysięcy tylko dlatego, że jest na nim tytuł „Madame Brovary” oraz imię i nazwisko autora powieści? Albo torby i to w trzech możliwych rozmiarach? Wszystko to można nabyć pod hasłem The Book Cover Collection.

moda na czytanie
Źródło: https://www.vogue.pl/a/torebki-book-cover-totes-dior-okladki-ksiazek-wiosna-2026

Być może to tylko kolejny trend, może nie utrzyma się dłużej niż dwa sezony, ale myślę sobie, że chociaż coś drgnęło, chociaż czyjeś myśli odpłynęły od tego, co może zaproponować ekran.

Na naszym podwórku

Natrafiłam na kolekcję Diora po przeczytaniu artykułu Moniki Ochędowskiej „Renesans czytelnictwa. Dlaczego chętniej wybieramy książki niż ekrany”. Bardzo spodobała mi się ta śmiała teza, bo kiedy podróżuję autobusem, jestem przeważnie jedyną osobą z książką w ręku. Autorka tekstu powołuje się między innymi na badania GUS-u, według których ponad 20% ankietowanych za osobę kulturalną uznało tę, która czyta i bywa w bibliotece. Do tego mamy rzeszę booktokerek, bookstagramerek i innych książkowych influencerów, którzy pojawiają się chociażby na targach książek.

Ponoć największe ożywienie tematem książek można zauważyć u dwudziestoparolatków, którzy szukają w nich schronienia przed nadmiarem informacji płynących ze świata. Zanurzenia się w lekturze bez konieczności odrywania się od niej z powodu przychodzących powiadomień z social mediów niektórzy muszą się wręcz na nowo nauczyć.

Młodzi tęsknią za światem bez telefonów

Mnie podbudowała ostatnio postawa czternastolatków, z którymi prowadziłam zajęcia. Mówili o przeciążeniu światem wirtualnym i o tęsknocie za tym, by życie działo się w realnym świecie, prawdziwych rozmowach, w dostępnych miejscach. I smutno mi z drugiej strony, że w szkole nie ma czasu na dyskusje, na czytanie innych niż w kanonie lektur, bo jeden z największych problemów, jakie widzę wśród kursantów, to nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.

Zauważasz modę na czytanie?

Dostrzegasz ten trend? Podziel się wrażeniami.

PS Jedna z naszych popularnych sieciówek odzieżowych też chyba dała się w niego wciągnąć, wypuszczając na rynek bluzy z napisami dla miłośników książek (nie jest to wpis w żadnej mierze sponsorowany).

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *