Jak nie podcinać sobie skrzydeł?

Czy umiesz czytać? Nie chodzi tu o praktyczną znajomość liter, które składają się na zdania, a te z kolei na tekst opowieści. Nie chodzi mi też o czytanie dla przyjemności, kiedy zatapiam się w jakąś mniej lub bardziej (oby 😉) fascynującą historię… Mam na myśli czytanie książek, które wymaga ode …

Jeszcze o pszczołach

Wielu z Was wspomina o dopiero co zakończonych Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie i aż ściska mnie w dołku, że mnie tam nie było. Wrócę natomiast myślami do Gdańskich Targów Książki, które odbyły się we wrześniu. Wypatrzyłam tę książkę na stoisku Wielkiej Litery. „Wypatrzyłam” to za dużo powiedziane, bo wcale …

Zielone światłaz

Nie od razu się nią zachwyciłam. Po ostatniej, lekkiej lekturze „Ludzi, których spotykamy na wakacjach”, książka Matthew McConaugheya wydawała mi się dość „toporna” (pomyślałam: „chłopie, lepiej graj niż pisz”). Wspomniana ciężkość tkwiła w wielu górnolotnych przemyśleniach, opisach metafizycznych wręcz przeżyć aktora w zderzeniu z potocznym językiem, który w niektórych momentach …

Historia pszczół

Na okładce książki, którą właśnie przeczytałam, widnieje cytat: „Ta powieść oczaruje czytelników”. Nie kłamali – jestem całkowicie oczarowana „Historią pszczół” Mai Lunde. Norweską autorką zachwyciłam się przy okazji przepięknej świątecznej lektury „Śnieżnej Siostry” (link). Wówczas po zrobieniu krótkiego przeglądu jej twórczości obiecałam sobie, że przeczytam „Historię pszczół” okrzykniętą jako światowy …