Jakiś miesiąc temu zobowiązałam się do betareadingu, czyli przeczytania tekstu, którego jeszcze świat nie widział. Skusił mnie do tego temat książki, ale też umiejscowienie wydarzeń w mojej okolicy i zwyczajna miłość do czytania.


Jakiś miesiąc temu zobowiązałam się do betareadingu, czyli przeczytania tekstu, którego jeszcze świat nie widział. Skusił mnie do tego temat książki, ale też umiejscowienie wydarzeń w mojej okolicy i zwyczajna miłość do czytania.

Ta książka mnie zaskoczyła, choć nazwisko autora znane i rekomendowane. „Polak” J.M. Coetzee to ciekawa lektura na dwa wieczory, która zostawia lekki niedosyt.
Wielu z Was wspomina o dopiero co zakończonych Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie i aż ściska mnie w dołku, że mnie tam nie było. Wrócę natomiast myślami do Gdańskich Targów Książki, które odbyły się we wrześniu. Wypatrzyłam tę książkę na stoisku Wielkiej Litery. „Wypatrzyłam” to za dużo powiedziane, bo wcale …
Znam dwa typy czytelników. Pierwsi traktują książkę jak świętość – nie można jej w żaden sposób zniszczyć, ubrudzić, obkładają je papierem lub noszą w specjalnym etui. Drudzy wyrażają swoją miłość inaczej – pozwalają sobie na zaznaczanie ulubionych fragmentów, zaginanie rogów na ważnych stronach czy doklejanie karteczek z notatkami. Jestem w …