Wielu z Was wspomina o dopiero co zakończonych Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie i aż ściska mnie w dołku, że mnie tam nie było. Wrócę natomiast myślami do Gdańskich Targów Książki, które odbyły się we wrześniu. Wypatrzyłam tę książkę na stoisku Wielkiej Litery. „Wypatrzyłam” to za dużo powiedziane, bo wcale …
Zachód słońca nad Santorinii
Znam dwa typy czytelników. Pierwsi traktują książkę jak świętość – nie można jej w żaden sposób zniszczyć, ubrudzić, obkładają je papierem lub noszą w specjalnym etui. Drudzy wyrażają swoją miłość inaczej – pozwalają sobie na zaznaczanie ulubionych fragmentów, zaginanie rogów na ważnych stronach czy doklejanie karteczek z notatkami. Jestem w …