Papierowy freak

Takiego określenia użyła moja koleżanka, przygotowując wpis na temat zakupu papierowego kalendarza i zapisywaniu w nich ważnych, zawodowych spraw. Nie pozostaje mi nic więcej, niż dołączyć do tego teamu. Ja już też od pewnego czasu upychałam plany na przyszły rok na ostatnich wolnych stronach starego kalendarza, licząc, że jednego dnia wpadnie w …

Czy ja już zwariowałam?

Przygotowywałam farsz i ciasto na pierogi. Wrzuciłam je na kuchenny blat, podsypałam mąką i chciałam, jak Bóg przykazał, już zabrać się za wałkowanie, gdy nagle przyszło mi do głowy to świąteczno-książkowe porównanie. Być może czas zacząć leczyć te zboczenie, ale szybko wytarłam ręce i pobiegłam zapisać w moim kalendarzu to …