Ostatnio przyszło mi się mierzyć z tekstem przewodnika/leksykonu o średniowiecznych kościołach granitowych, które zachowały się na naszych ziemiach. Nie ukrywam, że architektura sakralna nie jest moją pasją, ale… „korekta sama się nie zrobi”.
Na co m.in. należy zwrócić uwagę, sprawdzając takie książki?
Pisownia wielką i małą literą:
– Kościół prawosławny, Kościół katolicki (instytucja, organizacja) czy kościół (budynek);
– nazwy sakramentów (bierzmowanie, chrzest, ale ze względów uczuciowych zapiszemy Pierwsza Komunia Święta – mając na myśli ważną dla katolików uroczystość);
– skrócone nazwy zakonów (np. franciszkanie, urszulanki, werbiści; wyjątek Krzyżak – zarówno zakonnik, jak i obywatel państwa krzyżackiego);
– nazwy modlitw (litania – gatunek, małą literą, ale nazwa Litania do Najświętszej Marii Panny)
Skróty:
– chyba najczęstszy błąd, który spotykam wciąż na zaproszeniach na uroczystości, czyli x p.w. zamiast prawidłowego pw.;
– księgi biblijne (Mt, Wj, PnP – bez kropek);
– problem ze świętością 😉 (skrót św. zawsze małą literą, więc albo kościół pw. św. Marka, albo Świętego Marka);
Specjalistyczne słownictwo:
– nie sposób wyliczyć wszystkich pojęć, ale sprawdzając tekst, musiałam się upewnić, czy dobrze zapisano takie słowa, jak np.: mensa, portatyl, retabulum, predella, puryfikaterz, cyborium – od mnogości terminów boli głowa.
Zachwyca Was architektura sakralna? Gmachy kościołów, klasztorne krużganki czy skąpane w złocie ołtarze? Te stare mury, które pamiętają najstarsze dzieje poszczególnych państw i społeczeństw, budzą respekt i ukazują kruchość ludzkiego istnienia. Są świadkami okrutnych historii, jedne trwają w pełnym majestacie w milczeniu, inne to czasem już tylko ruiny…