Udało się?
Nie.
Zrobiłam to.
W zeszłym roku, po 15 latach pracy na etacie, postanowiłam przejść na własną działalność. Nie pozwalałam sobie na przesadny optymizm, ale miałam wsparcie najbliższych: „nie spróbujesz, nie dowiesz się”.
Jak podjęłam decyzję
Decyzji nie podjęłam w ciągu jednej nocy. Przez jakiś czas łączyłam część etatu, opiekę nad dziećmi i dodatkowe zlecenia. W końcu zrobiło się ich na tyle dużo, że odważyłam się wjechać na nowe tory.
Jestem daleka od uprawiania propagandy sukcesu „przed monitorem”, ale zamierzam dziś optymistycznie spoglądać na miniony rok działalności i wypatrywać następnego.
Jaki był ten rok?
Jakie osiągnięcia zrealizowałam pod szyldem: Ewa Kujaszewska. Redakcja, korekta i skład książek?
👉 wypracowałam sobie system pracy w domu w stałych godzinach (poza czasem, gdy atakowały nas: smarki, gorączki, dni wolne w szkole);
👉 nie musiałam się martwić o nowe zlecenia (wiele zapytań przychodziło też stąd);
👉 brałam udział w powstawaniu książek, o których kiedyś mogłam pomarzyć, bo nie wychodziłam poza regionalny zakątek;
👉 nie zawaliłam żadnego terminu;
👉 zdobyłam całe mnóstwo cudownych rekomendacji;
👉 nie marnowałam czasu na dojazdy komunikacją do pracy;
👉 tylko w tym roku kalendarzowym za mną już ponad 30 różnych projektów, w których brałam udział jako redaktor, korektor, recenzent lub składacz;
👉 zaczęłam dbać o codzienne spacery i piję wodę.
Ale:
👉 nie każdy miesiąc zadowalał mnie pod względem finansowym;
👉 nie każde zlecenie przynosiło mi satysfakcję, ale każde było traktowane przeze mnie z należytą starannością;
👉 zamknęłam się w czterech ścianach, i choć kocham swój dom, czuję, że muszę zapewnić sobie więcej przestrzeni;
👉 stresowałam się, że na przyszły miesiąc będę miała zbyt mało zleceń;
👉 nie potrafiłam całkowicie odpocząć od pracy w wakacje;
👉 publikowałam dość regularnie na LinkedIn i Facebooku, choć nie tak intensywnie jak planowałam.
Wyjście ze strefy komfortu zdecydowanie nie było dla mnie łatwe, ale dziś się cieszę, że się odważyłam i dałam radę. Nie wiem, czy taki system pracy będzie mi odpowiadał przez długie lata, być może pokonają mnie starzy „przyjaciele” (ZUS i US), albo zwyczajnie stanę przed kolejnym wyborem, ale nie żałuję swojej decyzji i DZIĘKUJĘ WAM za zaufanie, słowa wsparcia, rekomendacje i życzliwość w komentarzach pod moimi postami i w wiadomościach prywatnych.
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
Jeśli chcesz, żebym wykonała skład, korektę lub redakcję Twojej książki, skontaktuj się ze mną tu lub e-mailowo: redakcja@ewakujaszewska.pl
#książka #redakcja #korekta #skład #JDG #strefakomfortu #recenzja
