Ta książka mogła się nie udać
Brak procedur, wyraźnych wytycznych. Projekt był prowadzony dość ekstremalnie, co zdecydowanie z kolei pasowało do życia, jakie prowadzi autor, Piotr Pająk.
Zadzwoniła do mnie Monika, koleżanka po fachu. Powiedziała, że ma klienta, dla którego przygotowuje tekst i potrzebuje kogoś na szybko do składu. Szalony projekt miał powstać w tydzień.
Piotr skontaktował się ze mną, zamieniliśmy dosłownie parę słów, wysłał mi tekst, kilkadziesiąt zdjęć, napisał, jaki ma być format, i dodał: „Wiesz, żeby nie było nudno. Niektóre zdjęcia mają być duże, inne małe” – i to koniec wskazówek.

Skład książki – nieźle się wpakowałam!
Pomyślałam, że nieźle się wpakowałam. Przygotowałam propozycję, wysłałam i cisza. Mija dzień, dwa. Wracam z zapytaniem do mojej koleżanki, bo autor ponoć popularny (tylko ja aż tak nie żyje w internecie) i niezawodny, ale być może coś się stało. Książka ma być szybko, a ja nie mam odpowiedzi na podstawowe pytania.
Odnalazł się po przerwie. Napisał, że jest super i że mam dalej składać, bo on w tej kolei transsyberyjskiej ma słaby zasięg. Wysłał mi namiary do grafika od okładki. Chciałam, żeby chociażby takie kwestie jak np. kolorystyka i czcionki były spójne.
I tak też wyglądała dalsza współpraca. Krótkie potwierdzenia z trasy, ze stepów Mongolii, potem z jakichś jeszcze innych miejsc. Dosyłanie zdjęć, logo, koniecznych danych.

Uff, udało się!
W końcu się udało, książka poszła do druku i mogę dodać ją do swojego portfolio. Jednak zdecydowanie zalecam bardziej uporządkowany sposób pracy 😉 Daje on komfort działania każdej ze stron i jednocześnie pozwala na spokojne planowanie każdego z etapów.
PS Książkę możesz kupić tutaj i tylko tutaj.
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
Jeśli szukasz kogoś, kto poskłada Ci książkę, serdecznie zapraszam 😊 redakcja@ewakujaszewska.pl
