„Co słychać?”
Nie raz usłyszałam takie pytanie od kogoś, z kim dawno się nie widziałam, przeważnie kilka lat. Zwykle też udzielam bardzo ogólnej odpowiedzi albo rzucam coś na temat bieżącej sytuacji – o tym gdzie właśnie jadę, co muszę załatwić. Takie proste, zwyczajne „pitu-pitu”.
A potem sobie myślę: „Jak można w paru zdaniach opowiedzieć własną historię?”.
Z tym pytaniem zmierzył się Bruce Feiler, autor książki „Dlaczego zmiany w życiu są nieuniknione i jak przejść przez nie silniejszym”. Jeździł po całym kraju i pytał: „Opowiesz mi swoją historię?”. Początkowo liczył na niezbyt długie, piętnastominutowe odpowiedzi, ale przekonał się, że rzadko która rozmowa trwała krócej niż godzinę.

Myślę, że to dlatego, że dał swoim rozmówcom czas. Ten sam, który mamy – jak nam się wszystkim wydaje – w wiecznym deficycie. Mi samej zdarza się mówić, że jestem w ciągłym „niedoczasie”, że jeszcze to i tamto, i w ogóle.
U wielu osób, które rekomendowały tę książkę w swoim wpisach, akcentowano temat zmiany – tak, to główny temat tej książki, ale równie ważne w niej jest podkreślanie niezwykłej mocy rozmowy, która polega nie tylko na mówieniu, ale przede wszystkim słuchaniu. To dzięki temu rodzi się między nami więź, która ułatwia nam i umożliwia przetrwanie wielu życiowym zmian.
Zatem opowiedz swoją historię, bo ona:
– ma naprawdę znaczenie;
– daje siłę i poczucie sprawczości;
– przyspiesza regenerację;
– daje poczucie przynależności;
– inspiruje;
– czyni nas ludzkimi.
„Łatwo nam myśleć, że żyjemy w czasach, gdy hasło OPOWIEDZ SWOJĄ HISTORIĘ rozbłyska wokół nas jarzącymi się światełkami. Jednak poza starannie dobranymi urywkami – przewijającymi się w mediach społecznościowych wpisami, przelotnymi kartkami świątecznymi – w zasadzie nie robimy tego zbyt często. Z całą pewnością nie w formie, która jest wyczerpująca, refleksyjna, czuła i nadająca znaczenie. Staliśmy się pokoleniem niegawędziarzy, co stanowi jeden z powodów, dla których jesteśmy generacją malkontentów.
Musimy znowu zasiąść przed ogniskiem”.
I choć nie od razu polubiłam się z tą książką, z każdą kolejną stroną wciągała mnie co raz bardziej. Tyle ludzkich historii o zmianach, o pozornie nieznaczących wydarzeniach, ale i o wielkich przełomach, zostawia mnie w przekonaniu, że zmian nie jesteśmy w stanie uniknąć, że dzieją się one cyklicznie i są częścią naszego życia. Bez nich nas nie ma. To nic, że zdarzenia nabierają dla nas innego znaczenia po pięciu, dziesięciu czy pięćdziesięciu latach. Pamięć o nich, ich interpretacja i wpływ na Twoje życie sprawiają, że chcę wysłuchać Twojej historii.
Dziękuje MTBiznes za współpracę i za kolejną wartościową książkę. Fajna ta moja praca 😉
A jeśli potrzebujesz pomocy przy pisaniu Twojej historii, zapraszam. Będę słuchać.
#redakcja #korekta #skład
