Portfolio redakcja

„Kody miłości…” – redakcja książki o relacjach

środek książki Kody miłości

Dlaczego piszemy książki? Celowo używam tej formy ‘-my’, ponieważ ponoć większość ludzi marzy lub marzyła o tym, by coś napisać. Nie sądzę, by miało to wiele wspólnego z naszą próżnością.

Dlaczego piszemy książki?

Jennie Nash, amerykańska pisarka i book coach, wymienia trzy główne powody, dla których ludzie piszą książki:

👉 Pierwsza grupa to ci autorzy, którzy zwyczajnie nie chcą odejść z tego świata, zanim nie napiszą swojej książki. Marzyli o niej i muszą udowodnić zarówno sobie, jak i innym, że są w stanie to zrobić.

👉 Drugą tworzą ci, którzy muszą w ten sposób się wyrazić, zabrać głos w ważnej dla nich sprawie, przerwać milczenie. Często to osoby, które pokonują własne bariery, bo byli wcześniej uciszani, niewysłuchani. Pisanie jest sposobem na to, by w końcu mówić otwarcie.

👉 Trzecia, być może najliczniejsza grupa, to ci, którzy wybrali pisanie jako sposób wpływania na innych. Nie robią tego dla siebie, ale wierzą, że ich słowa mogą wiele zmienić w czyimś życiu. Są zaproszeniem do podjęcia dialogu. Dopiero ta forma kontaktu sprawia, że pisanie ma sens.

Zapytanie o redakcję książki

Kiedy otrzymuję maila z zapytaniem o współpracę, również zastanawiam się nad motywacją danego autora. Zadaje sobie m.in. takie pytania: Dlaczego chce napisać książkę? Co go do tego skłoniło? Na jaki rezultat liczy i czy wydanie książki przyniesie mu satysfakcję?

Nie inaczej było, gdy podjęłam współpracę z Magdaleną Miłoszewską, autorką książki „Kody miłości w lustrze relacji. Jak stajemy się miłością, którą pragniemy otrzymać”. Myślę, że w Jej przypadku podział Nash nie jest tak oczywisty.

Dlaczego powstała ta książka?

👉 Moja Autorka (lubię tak pisać) spełniła w ten sposób jedno ze swoich marzeń – to o pisaniu, ale nie to było najważniejsze.

👉 Z drugiej strony znalazła przestrzeń, by powiedzieć o bardzo intymnych wydarzeniach i przeżyciach, które wyrosły z wielu lat milczenia o nich. Do takiej książki się dorasta, bo na jej stronach krystalizują się wnioski płynące z doświadczeń, ale takie, których nie można zatrzymać tylko dla siebie. Nie nazwałabym tego krzykiem, ale mądrym podsumowaniem i pokazaniem tego, jak wszystkie relacje – począwszy od tych od kołyski – wpływają na nasze dotychczasowe życie.

👉 Jestem więc głęboko przekonana, że poprzez słowa tej książki M. Miłoszewska może znaleźć się w trzeciej grupie autorów, czyli tych, którzy chcą nawiązać z czytelnikiem dialog i zaprosić go do przyjrzenia się własnym relacjom i wartościom. Pani Magda nie jest przy tym moralizatorką, ale raczej łagodną przewodniczką, która pokazuje własną drogę, bo to przykłady przemawiają do nas najbardziej.

PS Na koniec dostałam książkę od Autorki z dedykacją: „dziękuję za profesjonalizm i wrażliwość, z jaką towarzyszyła Pani powstawaniu tej książki” – to dla mnie jeden z największych komplementów, bo tak sobie wyobrażam rolę redaktora – jako towarzyszenie.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Zapraszam do współpracy w nowym roku: redakcja@ewakujaszewska.pl

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *