recenzja

Jeszcze o pszczołach

Wielu z Was wspomina o dopiero co zakończonych Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie i aż ściska mnie w dołku, że mnie tam nie było. Wrócę natomiast myślami do Gdańskich Targów Książki, które odbyły się we wrześniu.

Wypatrzyłam tę książkę na stoisku Wielkiej Litery. „Wypatrzyłam” to za dużo powiedziane, bo wcale jej nie szukałam. Ja po prostu na nią wpadłam.

Miód. Pszczoły. Kubuś Puchatek. „Historia pszczół”. A teraz ta publikacja: „O pszczołach i ludziach. Od tańca zwiadowcy do pszczół zabójców. Od Arystotelesa do Kubusia Puchatka”…

Szwedzka autorka Lotta Möller przeprowadza nas pszczelimi ścieżkami, znajdując nawiązania do przeróżnych dziedzin kultury, historii, gospodarki. Odnosi się do tradycji pszczelarskich, płaszcza Napoleona czy naszej Mai. Pełno tu ciekawostek, anegdot, relacji ze spotkań, historii „z życia wziętych”, a także inspiracji i wskazówek dla miłośników pszczół i miodu.

I nawet jeśli nie zamierzasz zakładać własnej pasieki, to na pewno po przeczytaniu tej książki przejdzie Ci to przez myśl 😊 Książkę rozpoczyna cytat: „Hodować pszczoły to jak kierować promieniami słońca”. Czy nie brzmi to fascynująco? A dalej: „Nie przepadam za pojęciem «hodowca pszczół» (biodlare), bo to wyraża wyższość człowieka. Pszczół nie da się oswoić. Słuchają swojego instynktu, a nie naszych poleceń. Dlatego bardziej podoba mi się stare, szwedzkie, pełne szacunku sformułowanie «opiekunowie pszczół» (biskötare)”.

Jest też drugi powód, dla którego ja – niemająca wielkiego pojęcia o pszczołach – sięgnęłam po tę książkę. To publikacji doskonała edytorsko. Nic bym w niej nie zmieniła. Okładka, wyklejka, kolorystyka, dobór czcionki, papier – tu wszystko się zgadza. Na wskroś elegancka. To przyjemność trzymać ją w ręce i najwyższy dowód na wyższość druku tradycyjnego nad e-bookami.

PS. Na końcu publikacji autorka zamieszcza wykaz muzeów pszczelarstwa. Na tej liście znalazło się sześć polskich placówek – Apilandia, Kamianna, Stróże, Swarzędz, Dwór Bartnika i Pszczela Wola. Byliście w którejś?

Na zdjęciu książka otulona moją chustą handmade 🙂

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *