W Tromsø spadł śnieg.
Facebook, który zna moje zainteresowania, podsyła mi zaśnieżone kadry z północnej Norwegii. Wie, że zachwyca mnie ten zimny klimat z całą swoją surowością i tajemniczością. Być może w swoich algorytmach odnotował też, że czytam reportaże Ilony Wiśniewskiej. Akurat to mi nie przeszkadza (gorzej, gdy wyświetla mi reklamy produktów, których zdecydowałam się nie kupować).
Ilona Wiśniewska – styl doskonały
„Hjem” (Wydawnictwo Czarne) to jedna z książek, które ostatnio przeczytałam dla przyjemności. Uwielbiam, niezmiennie styl Ilony Wiśniewskiej i jej sposób obserwacji. To, jak zauważa szczegóły, jak obserwuje społeczeństwo i jego bolączki, z jaką czułością – choć oszczędnie w słowach – wyraża się o naturze. Nie mogłam sobie odpuścić napisania tej recenzji książki.
„’Hjem’ to dom, siedlisko, bezpieczna przystań. Czasem to miejsce, w którym się urodziliśmy. Innym razem nie starcza życia, by je znaleźć. Wybraliśmy je sami albo to ono wybrało nas. To gniazdo, w którym wychowujemy pisklęta. Punkt odniesienia”.
Myślę, że wielu z nas podskórnie czuje, czym jest ‘hjem’. Być może pomyślałeś(-łaś) właśnie o miejscu, w którym przyszło Ci dorastać, albo o domu, który stworzyłeś(-łaś) samodzielnie. Być może to też miejsce, do którego tęsknisz, bo jeszcze nie czujesz, że jesteś u siebie.

Tromsø – odkłada się w liniach papilarnych
Ilona Wiśniewska nie bała się szukać. Myślę, że Tromsø w jakimś sensie wybrało ją. Ono „odkłada się w liniach papilarnych, w zmarszczkach, w strukturze włosa”. Kiedy opowiada o tym mieście, jego mieszkańcach i ich problemach, staje się jego częścią. Ratując ptaki, których coraz mniej w naturalnych siedliskach, a które szukają gniazd wśród ulicznych budynków, sama próbuje odnaleźć siebie. Chce znaleźć ‘hjem’.
Dla mnie najnowszy reportaż Wiśniewskiej to opowieść o tęsknocie, potrzebie bliskości i zapuszczaniu korzeni. To obserwacja życia, które w cyklu czterech pór roku, nieustannie wzywa nas do miłości do człowieka i natury.
„Hjem” to podróż do domu, do serca. Przeczytasz?
– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
PS Niezmiennie zapraszam do współpracy. Kalendarz na nowy rok już czeka: redakcja@ewakujaszewska.pl
