pisanie recenzja redakcja

Gąsienica. Recenzja książki i historia autora

Nie ma w niej wielowątkowej fabuły, bohatera o złożonej osobowości ani zaskakującego zakończenia, a jednak sprzedała się w ponad 50 milionach egzemplarzy i została przetłumaczona na 66 języków – nawet na mandżurski!

Zdolny chłopiec z Niemiec

Stworzył ją syn niemieckich imigrantów, który po powrocie z Ameryki do Niemiec nie potrafił odnaleźć się w pruskiej dyscyplinie szkolnej. Niedługo potem jego ojciec trafił do radzieckiej niewoli, a on sam został powołany do armii Hitlera.Na szczęście jego amerykańskie obywatelstwo sprawiło, że został przydzielony do robót pomocniczych. To samo obywatelstwo umożliwiło mu też powrót do USA i pracę w gazecie „New York Time”, skąd – o ironio! – został wysłany jako korespondent… do Niemiec.

W końcu wrócił do Ameryki, gdzie został dyrektorem artystycznym w agencji reklamowej. Tworzył głównie dla branży farmaceutycznej, projektował też plakaty. Jeden z nich przykuł uwagę autora książek dla dzieci, który dostrzegł w nim wyjątkowy talent i odwagę twórczą. To spotkanie zmieniło wszystko – Eric Carle zaczął tworzyć własne książki.W 1969 roku wydał „Bardzo głodną gąsienicę”. Najbardziej znany robak w literaturze dziecięcej uczy dni tygodnia, liczenia, przestrzega przed łakomstwem i pokazuje piękną transformację – od jajeczka po motyla.

Sukces jednej książki

Choć Carle stworzył dziesiątki książek i zdobył liczne nagrody, to właśnie ta gąsienica podbiła serca dzieci (i rodziców) na całym świecie. Nie zdziwię się, jeśli ją pamiętacie – czytaliście swoim dzieciom albo Wam ją czytano. Ja kartkuję ją od ponad 10 lat – i jeszcze długo z nami zostanie.

PS I tak sobie myślę, że książka jest trochę jak ta gąsienica. Każdy tekst trzeba porządnie „nakarmić”: recenzją, redakcją, korektą (najlepiej nie jedną), rewizją, oprawą graficzną. Potem pozwolić mu poleżeć w kokonie cierpliwości, wysłać do drukarni i czekać na powrót pięknego motyla.

Uwierzcie – widziałam wiele wspaniałych okazów. Nie są może znane w każdym zakątku świata, ale każdy z nich miał swój czas. Poza tym – spójrzcie – gąsienice są piękne i fascynujące 😊

A jeśli chcesz nakarmić swoją „gąsienicę” albo po prostu o tym porozmawiać – zapraszam! Napisz.

Rekomendowane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *