Praca w redakcji to nie tylko realizacja planu wydawniczego, ustalenia z autorami i podwykonawcami czy sama korekta tekstu.
Czasem na moje biurko / komputer trafiają teksty z początku XX wieku lub o wiele starsze, bywa, że są to odnalezione gdzieś rękopisy czy maszynopisy. Wtedy prace redakcyjne zaczynają się w zupełnie innym miejscu niż w Wordzie.
W przypadku tekstów dawnych często jedyna wersja:
– zamieszczona jest w którejś z bibliotek cyfrowych (a to olbrzymia kopalnia tekstów źródłowych);
– to ta, której egzemplarz trzymam właśnie na biurku;
– to plik kartek pisanych odręcznie lub na maszynie.
W pierwszym przypadku pomocny jest program Abbyy FineReader, który po pobraniu plików bibliotecznych pozwala na przekonwertowanie ich do Worda. Dokonuje się wówczas „analiza zeskanowanych danych w celu rozpoznania znaków i ich przekształcenia na tekst”, tzw. OCR.
W drugim przypadku książka musi zostać najpierw zeskanowana np. do pliku pdf, a następnie poddana procedurze OCR (takiej samej jak w pierwszym punkcie).
W trzecim przypadku nie pozostaje mi czasem nic innego niż ręczne przepisanie tekstu – w tej chwili robię to już bardzo rzadko. Zdarzają się jednak maszynopisy, na których marginesach uchowały się odręczne notatki, które trzeba włączyć do tekstu oryginału.
Po procedurze OCR muszę wykonać kolejne zadanie – czyli wyczyścić tekst z błędnie odczytanych znaków, aby móc w ogóle przystąpić do dalszych prac. Im wyjściowy dokument był w gorszym stanie, tym więcej zmian. Błędy odczytu to najczęściej:
– dodatkowe znaczki (np. brud zamieniony na kropki, przecinki i inne ozdobniki);
– wstawianie numeracji stron i przypisów do tekstu głównego;
– umieszczanie fragmentów w polach tekstowych i ramkach;
– mylenie znaków diakrytycznych lub ich brak;
– dzielenie wersów za pomocą tzw. twardych enterów.
Kolejne zadanie to KOLACJONOWANIE tekstu, czyli „porównanie odpisu, kopii lub przekładu z oryginałem albo zestawienie tekstów”. Tu szczególną uwagę należy zwrócić na pisownię:
– nazwisk (naprawdę czasem jedna litera ma znaczenie, np. ‘m’ rozkodowane jest jako ‘rn’ czy ‘l’ jako ‘i’);
– nazw miejscowości;
– dat (mylone są poszczególne cyfry z literami, np. ‘b’ z ‘6’);
Skoro mam JUŻ wstępnie przygotowany tekst – mogę przystąpić do redakcji. Na tym etapie rozpoczyna się zabawa m.in. ze starą ortografią i zmianami w nazewnictwie, o czym może innym już razem.